Przygoda w Muzeum (Zabawek)

Nie lubię muzeów

Jadąc na wycieczkę „krajoznawczą” nie lubię zwiedzać muzeów. Delikatnie mówiąc. Szczególnie irytują mnie wystawy totalnie odbiegające od tematyki i specyfiki miejsca, które odwiedzam.

Rozumiem oczywiście galerie sztuki organizujące wystawy konkretnych artystów, dzieł z danego okresu, czy kierunku sztuki . Lubię też perełki muzealne o wąskiej, specjalistycznej tematyce np. Muzeum Powstania Warszawskiego. Jednak miejsca takie jak np. jeden z zamków królewskich na Szlaku Orlich Gniazd i występująca w nim wystawa malarstwa angielskiego – to dla mnie totalne nieporozumienie. Tego typu niespodzianki stają się jeszcze trudniejsze do strawienia, gdy trafiam tam z dziećmi – z zamiarem pokazania im czegoś ciekawego związanego z historią i tradycją miejsca. Kończy się to zazwyczaj niezłą zgagą i poczuciem straconego czasu. Ty też tak masz?

Na szczęście jest w Polsce kilka wyjątkowych miejsc muzealnych, gdzie rzeczywiście można poznawać eksponaty wszystkimi niemal zmysłami! Ale zazwyczaj tak nie jest. Niestety. Zazwyczaj jest: patrz i bądź cicho! I to z daleka, bo podejście bliżej wybijają z głowy grube liny, karny wzrok pilnujących pań pożerających tony orzeszków i wszechobecne tabliczki ostrzegawcze. A dotknąć nie można nawet szyby za którą stoją eksponaty.

Efekt jest taki, że dzieci się nudzą , a poirytowani rodzice ich pilnują. Bez dzieci sytuacja zmienia się o tyle, że nie trzeba nikogo pilnować… W obydwu przypadkach największą satysfakcję mają pracownicy muzeum pełniący funkcję nadzorców darmowej siły roboczej, jaką są zwiedzający froterujący panele podłogowe z Komfortu udające XIV wieczne deski.

A szkoda, bo poznawanie przez uczestniczenie i zapamiętywanie przez emocje to najskuteczniejsze sposoby nauki.

Przygoda w Muzeum Zabawek (www.muzeum-zabawek.pl)

Jeśli zazwyczaj – tak jak ja – stronisz od przypadkowych muzeów i stojąc przed szyldem  „Muzeum Zabawek” zastanawiasz się co Cię czeka w środku – nie wahaj się. Warto tam wejść. Pamiętaj jednak, że „Muzeum Zabawek” to nadal muzeum. Nie sala zabaw. A eksponaty są tam prezentowane raczej z myślą o dorosłych, którzy chcą powspominać dawne czasy. Są jednak pewne istotne fakty, dzięki którym będziesz to miejsce wspominać z przyjemnością. Twoje dzieci także – jeśli takowe posiadasz i… wykażesz się odrobiną zaangażowania i pomysłowości.

Po pierwsze: tu nikt nie będzie Ci patrzył na ręce. Nie usłyszysz też za plecami tajemniczego szelestu papierków foliowych ani nikt nie zmusi Cię do okaleczania swojego look of the day – filcowymi bamboszami… Bo tu nikt nie udaje, że podłoga jest starsza niż… jest.

Po drugie: samemu wspominając i oglądając eksponaty umieszczone w gablotach, swoim dzieciom możesz zaproponować alternatywę! Bowiem w każdej salce znajduje się jakaś zabawka dostępna dla ciekawskich rączek najmłodszych zwiedzających. To rozwiązanie sprawdza się w 100%!

Po trzecie: pamiętaj, że oprócz opisów muzealnych masz tu do dyspozycji coś znacznie bardziej cennego – własne wspomnienia! I bez względu na to, czy odwiedzasz to miejsce w pojedynkę, czy z rodziną – skorzystaj z okazji, by obrazy Twojego dzieciństwa odżyły! Niech moc będzie z wami! Możesz uruchomić machinę i zaangażować swoje pociechy w zwiedzanie opowiadając im żywe historie. One to uwielbiają! A ponieważ dawniej nie było aż tylu tak różnych zabawek – masz świetną okazję zaszczepić ziarenko kreatywności na zabawy wszystkojednoczym.

Jest jeszcze jedna znacząca różnica pomiędzy „Muzeum Zabawek”, a w zasadzie KAŻDYM innym muzeum. Otóż jeżeli pozwolisz sobie na odrobinę luzu, przestaniesz oczekiwać doskonałości, zatrzymasz się i łaskawie! spojrzysz wstecz (choć Twój psycholog mówi, aby tego nie robić J) być może otworzą się w Twojej głowie pewne drzwi. Drzwi schowane zazwyczaj za stertą pudeł codziennych spraw i zegarem tykającym: szybciej! szybciej! szybciej! Drzwi, o których warto wiedzieć, że są i z których czasem warto skorzystać. Bo wcale nie trzeba być Lewis’em Carroll, by stworzyć swoją własna Alicję z Krainy Czarów.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *