Jak to się zaczęło?

Jak to się zaczęło?

Postawiłam sobie cel - rzucam palenie i w miejsce tego nałogu wstawiłam nowy - BIEGANIE! Zrobiłam sobie taki prezent na urodziny :) Na początku marsz i trucht, masz i trucht...i oddech pełną piersią! Jaki świat jest piękny, ile wokoło ciekawych rzeczy się dzieje, jak moje ciało pragnie tych endorfin, moja głowa staje się czysta i wolna od dymu... i wiatr, który wiał - miałam wrażenie, że wietrzy mój umysł i uwalnia od papierosów, stresu, kłopotów. Nagle wszystko stało się prostsze :) :) :) Można? - otóż TAK! Zapytacie jak się przygotować do tego…Czytaj dalej …